Po wyborach.

fot. Andrzej Stawinski

fot. Andrzej Stawinski

Wczoraj odbyła się druga tura wyborów prezydenckich, więc dzisiaj otaczającą mnie rzeczywistością są, co za zaskoczenie, dyskusje o jej wyniku.

Zadziwiające jest to, że od rana na fejsie widzę trzy typy reakcji.

1. Porażka, żal i ból, wyjeżdżam z kraju.

2. Nareszcie zmiana.

3. Kontuzja uczestnika You Can Dance. I koty.

Jako, że trzecia reakcja tak właściwie to mnie niewiele obchodzi, ba, nawet nie wiedziałam,  że YCD jeszcze leci, a koty w Internetach są zawsze, tak więc, zajmę się dwoma pierwszymi.

Pierwsza refleksja jaka mnie naszła równocześnie na reakcje zwolenników obu kandydatów to było coś, co właściwie zaskoczyło mnie samą. A jest to teraz apel do wszystkich: dajmy sobie czas na ochłonięcie po kampanii. Wysłuchajmy się, poczekajmy, zobaczmy co będzie. Możemy kłócić się z rzeczywistością, ale to i tak nic nie da. Uszanujmy demokrację, bo to na razie najlepsze co mamy.

Bo w końcu konkurowali ze sobą kandydaci, z których jeden jest popierany przez Giertycha, a drugi przez Macierewicza. Bo prezydent w Polsce nie ma super władzy, dzięki której może od razu zmienić konstytucję. Bo i tak w polskiej polityce od wielu już lat mamy tylko POPiSową przepychankę i walkę o władzę. Bo Polacy to bardzo dobry naród i pod okupacją może wszystko, ale kiedy jest wolny, to się kłóci o stanowiska.

Zaprzysiężenie prezydenta elekta nastąpi dopiero w sierpniu. Dajmy mu zatem szansę, żeby się wykazał.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s