Te pościgi! Te wybuchy! Czyli Szalony Max na Drodze Gniewu.

© foto: Warner Bros. Entertainment Inc.

© foto: Warner Bros. Entertainment Inc.

Poszłam do kina na Mad Maxa tylko dlatego, że mój mąż chciał to zobaczyć, a że nasi znajomi organizowali wyjście razem, to wykorzystaliśmy tę okazję. Bo mnie osobiście kino postapokaliptycznej akcji nie kręci aż tak. I niestety zgodnie z przewidywaniem, siedziałam dość zniesmaczona przez większą część filmu, bo niespecjalnie lubię wybuchy, a jak już wszystko trawi ogień, to nie chcę się doszukiwać głębszego przesłania. No ale, jednak, nie wyszłam z kina bez znalezienia chociaż kilku uwag na temat tego dzieła.

1. Już nikt nie może przyznać, że bardowie do słaba profesja.

Bard, którego gitara miota ogień (dosłownie), jadący na ciężarówce obładowanej głośnikami? Fenomenalnie! Muzyka, która rzeczywiście zagrzewa do walki, podnosi ciśnienie i sprawia, że masz ochotę komuś zapakować magazynek w klatkę piersiową? Jeszcze lepiej! Głębokie riffy, które dają plus milion do ataku? O to właśnie chodzi! A nie jakieś tam psalmy (+10 do obrony), czy pioseneczki o przygodach, śpiewane przy akompaniamencie lutni, z którymi do tej pory bardowie się kojarzyli.

2. Max nie ma szans na sukces ewolucyjny.

Wiem, że najlepiej jak po prostu przeżyje, biorąc pod uwagę czasy, w których przyszło mu egzystować, no ale jednak, mógłby czasem używać większej liczby słów. Pomruki, których nie powstydziłby się ogr, przynajmniej według mnie nie są najlepszą metodą na podryw. A nawet, jeśli Max nie chce mieć dzieci, to nie wierzę, że popęd płciowy jakoś magicznie zanika na pustyni. Chociaż może to ta szybka jazda jest taka satysfakcjonująca.

3. Chromowane zęby podziwu dla żołnierzy Valhalli.

Kojarzycie tę scenę z Gwiezdnego Pyłu, po tym jak Septimus odkrył, że kapitan Shakespear uwielbia przebieranki i jego załoga stoi przy nim, a na koniec i tak wydają z siebie pomruk niezwyciężonych piratów? Nie? No szkoda, ale w każdym razie, momenty, w których półżywe maszynki do zabijania poświęcały swoje życie w walce, pryskając sobie chromowym sprayem po ustach, dla mnie wyglądały bardzo podobnie do wspomnianej przeze mnie sceny. Żołnierze chwalebnie ginący w walce przy okrzykach podziwu z ust kumpli. Podziw!

4. Film to ciągły pościg.

Przyznać trzeba, że nawet kiedy akcja zwalnia, to gdzieś z tyłu głowy pozostaje przekonanie, że bohaterowie wciąż uciekają. Cały czas prą naprzód. Nawet kiedy nie jadą, to wiadomo, że lada chwila ruszą, bo chcą przeżyć, a żeby przeżyć, muszą uciekać. Chociaż wydawać by się mogło, że ta jazda jest bardzo nachalnie zrobiona, to nie odniosłam takiego wrażenia, a raczej jest to zrobione ze smakiem.

Moje przemyślenia na temat Mad Max Fury Road już znacie, a jakie są Wasze? Oglądaliście już, a może właśnie wybieracie się do kina?

Advertisements

One thought on “Te pościgi! Te wybuchy! Czyli Szalony Max na Drodze Gniewu.

  1. M...

    ad 1 Ciekawe. Zgadzam się 😀
    ad 2 Właśnie o to chodziło. Takie przedstawienie świata. Do przetrwania nie potrzeba elaboratów na temat tego, czy woda jest dobra, a czy dzieci zdrowe – a zdrowe zdrowe – dziękować 😀 Plus na korzyść realizmu świata przedstawionego.
    ad 3 W swojej ostatniej scenie Nux prosi, żeby go podziwiać. Właśnie wtedy gdy umiera. Właśnie z tego powodu, dla którego umiera. Nie można mu tego podziwu odebrać. Zasłużył.
    ad 4 Rzeczywiście. Film trzyma w napięciu. I dobrze 😉

    5. Może po prostu mój typ tak ma, ale największego plusa ten film zebrał ode mnie za gest dłonią, który wykonywano by uczcić czyjąś śmierć. Złapanie tego, co ulotne i zachowanie w sercu… Przepiękne… 😉 Już dla samego tego gestu warto było zobaczyć film 😉

    Like

    Reply

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s