Dlaczego nie lubię jeździć samochodem po Poznaniu.

by müllermarc

by müllermarc

Jak już tak narzekam, to jasne, że mogłabym się przesiąść na komunikację miejską, ale z różnych przyczyn jest to dla mnie ostateczność.

Ogólnie jeździć samochodem uwielbiam, mogłabym spędzić cały dzień za kółkiem, pod warunkiem, że byłaby to jazda dla przyjemności, a nie transport z jednego miejsca na drugie. W dodatku w ograniczonym czasie.

Poniżej 4 powody, dla których Poznań, zwłaszcza w godzinach szczytu to mordęga dla kierowców.

1. Wychodzisz z domu pięć minut później, jedziesz dłużej o 20.

Działa zawsze wtedy, kiedy wstanę troszkę za późno i wybiegam z domu o normalnej porze, a i tak jest później niż myślałam. Wtedy jazda przez centrum miasta to najgorszy pomysł ze wszystkich możliwych, a wszystkie przeprawy przez Wartę i tak są zakorkowane. I zamiast na uczelni być o 7:55 jestem o 8:15.

2. Rondo Kaponiera.

Rozkopane Rondo Kaponiera wraz z ulicą Roosvelta i Mostem Uniwersyteckim uniemożliwia łatwy przejazd z południa na północ Poznania. Jak dotąd dotknęło mnie to niezbyt mocno, ale może się to zmienić po wakacjach, kiedy (ponoć) mam mieć zajęcia na innym wydziale, właśnie na samej północy Poznania. Jest jednak nadzieja, że zgodnie z planem Rondo Kaponiera będzie skończone do listopada.

A tak nawiasem: wiecie kim w ogóle był ten Kaponier? 😉

3. ITS w zachodniej części miasta.

Montaż nowego “inteligentnego” systemu sterowania ruchem, na razie tylko na zachodzie Poznania, wkrótce w całym mieście powoduje permanentnie wyłączone światła na połowie dużych skrzyżowań. No i jeszcze niedouczony system powoduje dodatkowe korki, ze względu na zbyt krótkie zielone dla samochodów.

4. Korki, bo deszcz.

Ten fenomen jest chyba najbardziej dziwny ze wszystkich. Rozumiem, że kiedy pada deszcz, to trzeba jechać wolniej, ostrożniej i w ogóle, ale o ile? I jak już jeździmy tak wolno i ostrożnie, to dlaczego jest wtedy zawsze więcej stłuczek? Nie rozumiem.

Takie są problemy kierowców samochodów osobowych w Poznaniu. A jakie trudności napotykają pasażerowie komunikacji miejskiej? Zapewne też ich może się kilka uzbierać. A jak wygląda to w innych miastach?

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s