Amnesty International, WWF i Greenpeace.

12Ostatnio w Poznaniu na ulicy Półwiejskiej a także w tunelu przy City Center spotkać można różnych takich ludzi, którzy zaczepiają przechodniów. Nie są to żule, chociaż też proszą o pieniądze.

Kim są te osoby, które zaczepiają innych, zabierając cenny czas? Dałam im chwilę, żeby się dowiedzieć czego właściwie chcą.

Jak dotąd rozmawiałam z przedstawicielami trzech organizacji: Amnesty International, WWF i GreenPeace.

Amnesty International, ubrani na żółto.

Mówią, że chronią prawa człowieka, walczą z przemocą wobec kobiet i o tym do mnie mówili. Chcą, żeby zniesiono tortury. Zaprzestano dyskryminacji.

Prowadzą kampanie, przygotowują raporty, prowadzą badania i ankiety.

Troszkę o tej przemocy wobec kobiet.

Owszem ona istnieje. Świat trochę się zmienia, ofiary powoli przestają być winne. Ale pamiętajmy, że oprócz takiej “zwykłej” przemocy fizycznej istnieje też przemoc ekonomiczna, która jest tak samo trudna, jak fizyczna. Odsyłam do tekstu Konrada Kruczkowskiego, bo on o tym napisał dużo lepiej niż ja mogłabym to zrobić.

Greenpeace, ubrani na zielono.

Teraz na ich stronie Woodstock i delfinarium, ale do mnie ich przedstawiciel mówił o pszczołach. Mówił o tym, że organizacja wpływa na to, żeby wyeliminować z użycia pestycydy zabijające dzikie i hodowlane zapylacze. Że budują w miastach hotele dla owadów zapylających. I wreszcie, że sama mogę na ogrodzie czy balkonie taki hotel założyć. Tutaj link.

I myślę, że to zrobię, bo pszczoły są nam potrzebne. Bo bez nich, owszem, zboża będą (są wiatropylne), ale większość warzyw i owoców to rośliny owadopylne, a populacje owadów zapylających zmniejszają się z roku na rok. Może to prowadzić w najbliższym czasie, na przykład do podwyższenia cen żywności.

WWF, też na zielono.

Ratują tygrysy. Serio.

Bo tygrysy giną, jest ich coraz mniej, więc WWF ma swoich ludzi na terenach, po których te zwierzęta chodzą i ci ludzie rozbrajają pułapki zastawione przez kłusowników.


Jak porównuję te trzy organizacje, to odnoszę wrażenie, że ta ostatnia zajmuje się najmniej istotnymi sprawami. Wiem, że Ziemia to nasz dom, nie ukrywam, że szkoda mi tego całego zróżnicowanego gatunkowo dzikiego życia, które się zmienia przez ludzi, ale może tak ma być. Na drodze ewolucji tworzą się nowe gatunki, niektóre giną. Chociaż nie ukrywam, że ratowanie pszczół jest dla mnie bardziej sensowne niż ratowanie tygrysów, bo bez pszczół nie będziemy mogli jest owoców i warzyw.

Jeśli chodzi o Amnesty, to popieram, bo ludzie wszędzie i zawsze są ludźmi, i nie jest dobrze, kiedy jedni traktują innych, tak jakby ci byli gorszym gatunkiem. Ale też uważam, że pomoc, której udzielamy, powinna być udzielana mądrze. Mówił o tym Michał Szafrański w podcaście o książce Janiny Ochojskiej. Mówi o tym ksiądz Jacek WIOSNA Stryczek, pomysłodawca AKADEMII PRZYSZŁOŚCI i SZLACHETNEJ PACZKI.

I do mnie taka pomoc przemawia dużo bardziej.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s